Dzisiaj szybciutko, mało gadania, sporo zdjęć. Mam dla Was stylizację z sukienką z Dresslink'a, która była bazowym elementem mojego ostatniego zamówienia wykonanego w ramach współpracy z tą stroną. :)
Powiem Wam, że bałam się jej jakości, spodziewałam się historii rodem tych z fanpage'a 'niezgodność produktu z opisem', ale skoro w ostatnim zamówieniu skupiłam się bardziej na testowaniu jakości dodatków, to tym razem chciałam sprawdzić jak sprawa się ma z ubraniami.
Co mogę powiedzieć na jej temat? Jakość jest naprawdę dobra, wszystko ładnie leży, krój faktycznie zgadza się z tym ze zdjęć. Jedyną rzeczą, do której można się przyczepić jest materiał, konkretnie różnica między tym co widzimy na stronie, a tym co otrzymujemy, jego faktura jest nieco inna, nie ma to może wpływu na jakość, ale przecież chciałybyśmy mieć pewność, że wygląd produktów z naszego zamówienia w 100% pokryje się z tymi ze zdjęć.
Sukienka kosztowała niecałe 30 zł, skradła moje serce swoim ciekawym asymetrycznym krojem. :)

Co do reszty zestawu, to mam na sobie:
czapa - House,
ramoneska - Zara,
muszkieterki - obuwieKayo.




Do następnego! :)


Komentarze