Witam bardzo serdecznie już w kolejnym miesiącu 2016 roku – w LUTYM! :D
Jaka u Was pogoda? U mnie już od jakiegoś tygodnia na termometrach powyżej zera, więc moim skromnym zdaniem wiosna coraz bliżej :D
W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przedstawić recenzje książki napisanej przez Sarah Harvey – „Dom róż”. Jest to pierwsza książka, którą udało mi się dokończyć czytać w lutym.

„Kiedy Lily wraz z ukochanym mężem przenosi się z zatłoczonego Londynu do malowniczej Kornwalii, nie podejrzewa, jak bardzo ta decyzja zmieni jej życie. W ustronnym domu Lily i Liam stają się sobie jednak coraz bardziej obcy. Mąż rzadko bywa w domu, żyje wyłącznie pracą. Czy to możliwe, by zdradzał ją z żoną partnera w interesach? Lily i Liam próbują ratować swoje małżeństwo, kiedy tragiczny wypadek sprawia, że nic już nie będzie takie jak przedtem…”
Miłość i angielski humor – idealna lektura dla tych, którzy tęsknią za wakacjami – Braunscheweiger Zitung.
Dla mnie bardzo lekka książka, idealna na zimowe wieczory. Chociaż ma 384 strony czyta się lekko, jednym tchem. Zaczynając jeden rozdział, nie możemy się doczekać kolejnego. Serdecznie polecam ;)
~*~
Jutro znowu jadę na lumpeksowe szaleństwo, więc w niedalekiej przyszłości możecie się spodziewać wpisu na ten temat. A w sobotę idziemy z Filipem na bal karnawałowy i już nie mogę się doczekać!
Pozdrowienia i całusy,
Karina


Komentarze