Tak jak obiecałam, dodaję moją kreację zainspirowaną Alicją prosto z Disneylandu łącznie z sesją zdjęciową z Kriany Czarów.





Zdjęcia sprzed dwóch lat, miałam wtedy paskudny kolor włosów i okropnie czerwony nos. Tak czy inaczej, co do kreacji:
Biała koszula w delikatne kropeczki - zapinana na guziki, z krótkimi, bufiastymi rękawkami i kołnierzykiem w stylu baby. Tak się złożyło, że dokładnie ta sama, co w kreacji na Mickey'ego.
Niebieska spódnica w stylu Lolita w białe kropki i z brązowym printem Love Nadia - z japońskiego sklepu internetowego Bodyline. Najważniejszy element stroju.
Kremowe rajstopy - takie najzwyklejsze z Gatty.
Czarne baleriny - również takie zwykłe, bez żadnych dodatków, bodajże z CCC.
Mała niebieska torebka w kratkę - z dziecięcego działu z Reserved. Żeby troszkę ją urozmaicić poprzypinałam do niej przypinki (mam bardzo dużo przeróżnych i przypinam je do wszystkiego).

Jak wam się podoba? Kraina czarów w Disneylandzie jest wprost przepięka, z moją kreacją trochę gorzej (tylko spódnica jakoś trzyma to w kupie) :).
Do napisania!
Kate.


Komentarze