Zamknij
 

QUIZ

Sprawdź jak wiele wiesz na temat najpopularniejszych budynków i wieżowców na świecie! 

ROZWIĄŻ QUIZ

Średnia ocena czytelników:
10
"Pamiętnik Julity R." : Chwytaj dzień
"Pamiętnik Julity R." : Chwytaj dzień
Pamiętnik Julity R. | 13.02.2016, 23:09, odsłon: 3 184
Za jakiś czas, wszystko wróci do normy..

DZIEŃ SPOTKANIA Z NATALIĄ..
________________________________________________________________________________


Drogi Pamiętniczku!


„Dziś nadszedł dzień spotkania z Natalią. Bardzo się o nią martwię. Próbowałam jeszcze kilka razy dzwonić i pisać , lecz jej telefon cały czas nie odpowiadał. Pewnie przez tego typka. Miałam jednak nadzieję, że pojawi się na spotkaniu, o które z resztą sama prosiła. Wstałam dosyć wcześnie, Max musiał pilnie jechać do pracy. Ja dostałam dzień urlopu. Zjadłam szybko śniadanie, zrobiłam domowe porządki i zaczęłam się ogarniać.”

„Około 12 przybyłam na spotkanie do sklepu, w którym ostatni raz się spotkałyśmy. Byłam chwilkę przed czasem dlatego postanowiłam iść jeszcze do knajpki naprzeciwko. Wychodząc z kawiarni, zobaczyłam Natalię. Na szczęście była sama. Dziewczyna, widząc mnie pod budynkiem podbiegła do mnie. Zachodziła się od płaczu, a ja próbowałam ją uspokoić. Po kilkunastu minutach zaczęła mi opowiadać o wszystkim .

-Tak bardzo Cię przepraszam..-szeptała.- Nie chciałam Cię oszukać, Konrad to mój mąż. Nie wiem dlaczego wtedy Cię okłamałam.. wszyscy przez niego odwracają się ode mnie.. nie mogę nikogo zaprosić do domu, telefon mam sprawdzany codziennie, bije mnie.. wybacz proszę..- szlochała.
-Już dobrze, nie płacz.  To zwykły drań.  Wiem czego się boisz. Nie chcesz go zostawić , bo obawiasz się o siebie. Domyślam się, że też Ci grozi. Znam takich typów.
-Hmm.. czy Ty przypadkiem nie pracujesz w policji? – zapytała z niedowierzaniem, skąd mogę wiedzieć o ludziach tego typu.
-Zgadłaś ! – uśmiechnęłam się. -  Ale nawet gdybym nie pracowała , pomogłabym Ci. Polubiłam Cię od razu.- objęłam ją.
-Dziękuję..  domyślasz się zapewne o co chciałam Cię prosić?- zerknęła na mnie.
- Tak, ale mówię. Praca w policji nie ma tu nic do rzeczy. Pomogę mimo wszystko. – zapewniałam.
- Jesteś wspaniała, lecz uwierz mi, z nim nie będzie łatwo.
-Damy radę ! – odpowiedziałam z entuzjazmem.

Siedziałyśmy z Natalią jeszcze chwilę, gdy  nagle do stolika podszedł Konrad robiąc wielkie awantury.

-Gdzie się szlajasz!? Kto to jest? Do domu natychmiast.- darł się na całą kawiarnię.
-Trochę ciszej, zostaw ją w spokoju. – wstałam, pokazując mu legitymację policyjną.
-Lepiej żebyś wróciła do domu zaraz bo zobaczysz ! – warknął i wybiegł z lokalu.

Wystraszona Natalia wstała i chciała wyjść, lecz zatrzymałam ją. Prosiłam, żeby nie ulegała ani nie zwracała na niego uwagi. Po tym zdarzeniu wyszłyśmy, nie było jednak mowy o tym, by wracała do domu. Zaprosiłam ją na noc do siebie. Jako, że przyjechałam autobusem, poprosiłam Maxa by przyjechał po nas na wyznaczone miejsce. Konrad jeszcze stał, odgrażając się cały czas. Miałam ochotę go odstawić prosto pod celę. Jakie było zdziwienie Konrada, gdy Max podjechał wozem policyjnym. Chwila moment i go nie było.

-Wsiadajcie dziewczyny ! – uśmiechnął się.
-Max , dlaczego przyjechałeś wozem policyjnym? –zapytałam ze zdziwieniem.
-Długa historia. Opowiem wszystko w domu. Cześć, to Ty jesteś Natalia? Julitka dużo mi o Tobie opowiadała. Jedziemy, po drodze do Was zdążyłem kupić jeszcze 2 duże pizze. Same się nie zdjedzą. – powiedział.
- Jesteście kochani! Nie wiem jak mam dziękować za to co dla mnie robicie. Życie z Robertem to piekło.. – powiedziała ze smutkiem, lecz w jej pięknych zielonych oczach dostrzegłam iskierkę radości.
- Nie masz za co dziękować.  Ruszajmy, bo zgłodniałem !


Chwilę później dotarliśmy do domu. Natalia była zachwycona domem. Rozmawialiśmy bardzo długo, do późnej nocy. Śmialiśmy się, w ogóle nie było widać po Natalii , że ma jakieś problemy. Lubiłam patrzeć na nią, gdy była taka beztroska. Max porobił nam kilka fotek. To był świetny wieczór.”
 

Julita





________________________________________________________________________________

Komentarze
Ostatnie komentarze:
Napisz tutaj swój komentarz:
Aby ocenić materiał, musisz się zalogować