Opowiadanie Życie Lucindy cz.1 :
Lucinda Murphy jest zwykłą szesnastolatką z obrzeży Nowego Jorku. Mieszka z mamą i siostrą, a jej ojciec wyprowadził się z jej bratem bliźniakiem Shawnem Pharellem do Sydney. Mają inne nazwiska bo Lucinda zmieniła nazwisko na panieńskie matki.
Tydzień temu zaczął się rok szkolny. Lucinda poszła do liceum o profilu dziennikarskim z rozszerzoną muzyką. Kochała śpiewac i miała piękny czysty głos. Nie śpiewała w żadnej operze, chociaż mogłaby, ale nie lubi tego. Lucinda uwielbia śpiewac przeróżne piosenki, a ich tekstów zna tysiące.
Właśnie poszła do szkoły. Chodziła do klasy z koleżanką, z którą przypadkiem poznała się na wakacjach w Texasie Blancą O'Donnell i swoją przyjaciółką z dzieciństwa Madison Rush. Oprócz nich z Lucindą chodziły do klasy dwie wytapetowane dziewczyny- Luisa Simply i Lena Ryan. Nikt nie rozumiał dlaczego w wieku szesnastu lat, aż tak się malują. Nie wyglądało to ładnie a wręcz obrzydliwie. Lucinda miała w klasie jeszcze przyjaciela- Wesleya Harrisa i kolegę, na którego nie zwracała uwagi, ale on raczej tak - Tylera Watsona.
Zaczęła się lekcja fizyki. Lucinda usiadła w ławce, a obok niej usiadł Wesley. Nie było dzisiaj Madison ani Blancy. Lucinda miała dobre oceny z fizyki wobec czego nauczycielka poprosiła ją aby podszkoliła Tylera. Na przerwie umówili się na korepetycje. Dzisiaj o 19 u niego.
Jest 18;30 - Lucinda gotowa do wyjścia. Zabrała książki i poszła.
- Hej. To ja Lucinda. - zapukała do drzwi.
- Cześc. Wejdź. - powiedział i poszli na górę. Uczyli się do późna i potem Lucinda wróciła do domu.


Komentarze