Zamknij
 

QUIZ

Quiz dla fanów Kaczora Donalda i jego rodziny. Jak dobrze znasz popularnego Donalda?

ROZWIĄŻ QUIZ

Średnia ocena czytelników:
10
Wierszokleta
Wierszokleta
04.01.2016, 09:42, odsłon: 2 009
Jakoś wzięło mnie dziś na pisanie bloga. Niby powinnam dodać chociaż 1 dziennie by ktoś miał czas to przeczytać,ale nie wiem czy nie polecą dziś 3 na raz :P.
Co do wierszy pisze od dawna. Trochę ich mam,więc chce wam je tutaj pokazać :)
No to miłej lektury ;)

 

 

,,Męka upadłego anioła''

Gubię się w ciemności ja anioł śmierci
otwieram drzwi do bram rozpaczy.
Uciekam przed ciemnością,
lecz ogarnia mnie niemoc.
Kajdany plączą mi się pod nogami.
Upadam gdzieś na podłogę między cierniami,
które przebijają moje serce na wskroś
już się nie wyswobodzę
nic nie uratuje mojej umęczonej duszy.
Grunt się pod stopami kruszy.
Wpadam w zimną otchłań.
Nikt nie widzi tego lęku,
to początek męki z mojej krtani
wydobywają się tylko jęki,
to krzyk cierpienia brakuje ukojenia,
ale upadły anioł może tylko spadać
i swoim własnym sercem
sam nie może władać.


Z oczu lecą krople krwi,
to znak zranionego ciała.
Nie ma tego czego chciałam.
Wszystko umiera został tylko ból.
Szczęście nie trwa wiecznie tylko smutek,
to jest miłości skutek
ona odrywa moje skrzydła,
a z krawędzi przepaści już nikt nie uratuje
nawet niebo się nade mną nie lituje.
Nie ma nadziei dla upadłego anioła
on może tylko w męczarniach skonać.

 

 

,,Bez powrotu''

Wybija końcowa godzina
serce w piersi już przestaje bić
Zerwała się ostatnia szczęścia nić
Zapadam się w ciemną otchłań czarnej rozpaczy
Nie potrafie wybaczyć diabłu piekielnemu,który
zabiera cząstke życia do piekielnej czeluści
Niczego już nie czuje,mrok się na de mną nie lituje.
Krzyczę.
Diabłu wbrew.
Rozlewa się moja krew.
Z serca przez rany zadane.
Bólem rozerwane
Tym potworem jesteś ty
Miłości niebezpieczna
Wysysasz ostatnią
życia krople.
Powinieneś czuć się podle.
Duszo nieśmiertelna
Stoisz za murem by ostatni raz
się pastwić z daleka
Czas mi już niemiłosiernie ucieka.
Tam w zaświatach nikt nie czeka.
Umęczone dusze widzą jak się dusze
swymi łzami.
Ty spoglądasz jak umieram
A ja ból wrzaskiem zacieram.
Wydaje ostatnie tchnienie.
By odejść w zapomnienie.

 

,,Zanurzmy się...''

Zanurzmy się w morzu naszych uczuć...,
uczuć rozpalonych, gdzie...,
gdzie żadna woda ich nie zgasi,
żaden sztorm nie rozwieje.
Zanurzmy się w pocałunkach,
które są jak płatki kwiatów tak delikatne i niewinne.
Zanurzmy się w tą miłość niebanalną
Zanurzmy w jej tajemnicy w tym co ważne i prawdziwe.
Zapomnijmy o otaczającym nas świecie
i zanurzmy się w odmętach namiętności.
Nie szukajmy w sobie tego co złe być może,
to nam nie pomoże zatopić się głęboko w pozytywne doznania,
które rozpalają nasze serca.Zanurzmy się w słowach,
które podsycają ogień pożądania.
Zanurzmy się w to wszystko w co trzeba się zagłębić
by się sobą nie zniechęcić,
na zawsze zostać w swych objęciach
i nigdy nie odpłynąć gdzieś,
gdzie drugiej osoby wzrok nie sięga.
Zanurzmy się tak,
by tylko nie utopić się w miłosnym uniesieniu
i nie opaść na dno zawiłych emocji.
Dajmy ukojenie naszym zmysłom i zanurzymy się w tym,
to takie proste.
Zanurzmy się w akwen pożądania więcej nam nie trzeba,nie trzeba.

 

,,Lot''

Gdybym tak mogła pofrunąć,
rozwinąć skrzydła.
Szukałabym, szukałabym cię wszędzie.
Zaglądałabym w każdy zakamarek.
Może bym cię nie znalazła,
ale i tak nadal fruwałabym
gdzieś na nieboskłonie
w blasku słońca.
Może to ty zobaczył byś mnie z dołu
i tak samo jak ja
chciałbyś nauczyć się latać,
żeby móc wpaść w moje ramiona.
Tak zagubieni w świecie pełnym zła.
Nie potrafimy znaleźć ukojenia i miłości.
Lecz mimo wszelkich przeciwności
nadal fruniemy w przyszłość
czekając na lepsze jutro.
Ja nie chcę czekać.
Wole unosić się na niebie
pełnym pięknych śnieżnobiałych chmur.
Wiem,że to nie jest prawdziwy świat,
ale co jest lepsze od krainy fantazji ?
NIC.
Bo w życiu piękne są tylko chwile,
więc nadal będę szybować
gdzieś pomiędzy rzeczywistością
a wyobraźnią.
Zatracę się w tym.
A ty już nigdy mnie nie uwolnisz .
Przecież jestem wolna,
wolna jak ptak
i nigdy nie dam się złapać
w sidła okrutnego świata.

Niebo jest moim królestwem.


 

,,Angel''

Za­gubiona w ciem­ności
próbująca zna­leźć strugę światła,
zew­sząd cisza.
Każda chwi­la,se­kun­da,mi­nuta
w ser­cu jak oręż wy­kuta.
Na ciele po­zos­tały bliz­ny,
stra­ciła skrzydła.
Roz­pa­da się
W dłonie chwy­ta każdą z łez.
Bieg­nie po wy­tar­tych śla­dach stóp,
bieg­nie aż bra­kuje tchu.
Każdy krok spra­wia ból
Ta kraina is­tnieje tyl­ko w wyob­raźni
zam­knięta w nim jak w mrocznej kaźni.
Przytępiające uczu­cia krążą wokół myśli
Nag­le z od­da­li słychać me­lodię niena­wiści.
Obar­czo­na emoc­ja­mi człowie­czeństwa
po­win­na stąpać po ziemi twar­do
lecz spogląda wstecz z po­gardą.
Za­dając so­bie co­raz większe ra­ny,
Dlacze­go jej świat jest
ta­ki za­pom­niany ?
Przez pal­ce wciąż ucieka czas,
a przed nią wy­ras­ta mroczny las
zbłąka­nych dusz po,których miał
zos­tać prze­cież tyl­ko kurz.
Ośle­piona żalem kroczy da­lej
czując ciężar zła.
w za­kamar­kach bez­kształtnej cze­luści
płynie obojętności mgła
pochłaniając resztkę nadziei,
go­nić za ułudą
nie ma sił prag­nie odejść jak
w po­wiet­rzu pył.
W płucach os­tatni od­dech
za­biera w ni­cość tą małą cząstkę is­tnienia
tak kończy anioł ludzkiego cier­pienia.

 

,,Życie to gra''

Ob­ra­zy w głowie się przep­la­tają.
jak z fil­mu kadr
wszys­tko ma swo­je miej­sce
wszys­tko ma swój kres
Jak za­kończo­ny seans,
jak za­kończo­na baj­ka
cza­sem w ko­lorze
cza­sem ob­raz przep­la­ta się bez barw.
Życie moją sceną a ak­torką ja.
Bez prób,bez przy­goto­wań bez zmian.
los pisze włas­ne sce­nariu­sze
i odeg­rać ro­le muszę.
Znajdź się w tłumie i włóż maskę
ro­biąc dobrą minę do złej gry
tu­taj nie ma zachwy­tu i ok­lasków
nie docze­kasz się ap­lauzów.
Żelaz­ny re­per­tuar kieru­je za ku­lisy
zbędne są wszel­kie owac­je i kil­kukrot­ne bi­sy.
Spodziewaj się zdjęcia z afisza
bo zniszczyła się naj­cenniej­sza klisza.
Każdy an­trakt od­da­la Cię od osiągnięcia ce­lu
choć ludzi nie do­ceniających twej wy­bit­nej
kreac­ji będzie wielu.
Ktoś próbo­wał ani­mac­ji teat­ralnej
by użyć Cię jak ma­rionet­ki do gry cho­rej i nieuleczal­nej ?
Słuchaj się więc tyl­ko tych,
którzy wiedzą co to dob­ra di­das­ka­lia
Jed­na wskazówka za­pobiega dra­mato­wi,
zmie­rza­my więc ku końco­wi.
Kur­ty­na opa­da czas na ukłony
przeszłe wy­darze­nia na­leżą do tła
to co było wyrzu­camy
bo ma­my to za na­mi.
I nie jest to pros­ta fa­nabe­ria al­bo ta­ki trend
by na końcu każde­go ak­tu pi­sać zwykłe

THE END...

 

 

 

,,Zemsta''

Jes­tem zabójcą,za­daję ból tym,
którzy spra­wili,że upa­dam.
Jes­tem zem­stą,która zniszczy cię od środ­ka.

Twój krzyk na­pawać będzie ra­dością
Od­wet za krzyw­dy i kłam­stwa będzie sro­gi.
Próba ucie­czki na nic się nie zda
Jes­tem aniołem zamętu.

Uto­niesz w cier­pieniach odmętu.
Szu­kam Cię by zab­rać do piekieł
Z ser­ca ran płynie krwis­ty płyn.

Prze­bacze­nie nie is­tnieje
Za­siałeś we mnie ziar­no niena­wiści
Myślałeś,że od­da­nie swej duszy
in­nej tak sa­mo złej is­to­cie mnie ruszy ?

Gdy oczy krwa­wiły,ciało rosło w siłę
Czas pos­ta­wić Ci mo­giłę
Ty błądziłeś myśląc, jes­teś słaba.

Wal­ka to mój żywioł
Pot­ra­fię stać się koszma­rem
Twoim pot­wo­rem.
Za­darłeś z zem­sty aniołem.

W moich żyłach wi­dać ogień,
który pochłania.
Nie dam więcej spo­wodo­wać ser­ca łka­nia.

Na zaw­sze za­pamiętasz tą moc,
która we mnie drze­mie
Za­bicie Ciebie da mi uko­jenie,
cze­kam na twą śmierć
two­je ser­ce to li­ta skała.

Mi­mo te­go spra­wie byś tym ra­zem
ty zapłakał
Za­biorę Ci wszys­tko
Połamie kości
by poczuć wreszcie od­dech twej bez­silności.

 

 

,,Melodia życia i śmierci''

Me­lodia uczuć roz­brzmiewa w ser­cach.
Is­krzy się,płonie.
Każda gra­na nu­ta w ek­sta­zie to­nie.
Tęsknotę,smu­tek,żal
słychać u aniel­skich bram.
Wiolon­cze­la cicho łka
a po po­liczku płynie łza.
Mu­zyka ta 
roz­tacza me­lan­cho­lij­ne bar­wy.
Szarp smyczkiem po stru­nie
a piękny utwór jak ptak wyf­ru­nie.
Har­mo­nia wzbi­je w niebo
czys­te dźwięki.
Nie pot­rze­ba zbędnych słów,
one pot­ra­fią dot­kli­wie zra­nić.
Choć i drze­wa mu­siały długo krwa­wić
gdy z niego stru­gano in­stru­men­ty.
Czy człowiek jest cier­pieniem zaklęty ?
Cza­sem i stru­na przer­wać się może
jak ko­niec ludzkiego is­tnienia.
Wte­dy nas­ta­je życia kres a
Os­tatni od­dechu akom­pa­niament
pop­ro­wadzi obłąkaną dusze ku zachodzące­mu słońcu.
Tyl­ko po dru­giej stro­nie nieba znaj­dzie spokój...
W końcu.

 

,,Prośba'

Jes­tem aniołem zesłanym z nieba
cze­go tak na prawdę mi pot­rze­ba ?
Nie do­wiesz się nig­dy
Gdyż Bóg nie da­je wielu szans
A skrzydła złamać można tyl­ko raz.
Śnieżno białe pióra wzno­si wiatr
Lecz się nie bój
po­daj rękę
otwórz ser­ce
w je­go głębi można zna­leźć klucz do bram ra­ju.
Jeśli jed­nak chcesz łapać łzy w swe dłonie
Pozwól mi być przy To­bie
Nie chce byś zos­tała sa­ma
Mo­ja duszyczko zapłaka­na.
Cza­sem by­wa tak,że co miłość da­je
nam za­biera.
Jak również sens is­tnienia
Kochać
To jak po­daro­wać w zaufa­niu broń
skiero­waną w naszą skroń
z nadzieją,że jej nie użyje.
Bo póki ser­ce w pier­si bi­je
każde wspom­nienie
od­dech,ra­mion splot
bo­li jak tra­fienie
kulą w płot.
Więc wzleć,nie pod­da­waj się
Choć tak nie wiele Ci zos­tało
ocal życie swe.
Jak i duszę,ciało mi­mo,że coś uderzyło w nie
To błagam nie zos­ta­wiaj MNIE !!!

 

S.O.S

Miłość zboczyła
z wyz­naczo­nej nieg­dyś dro­gi
Wyf­runęła przez zam­knięte ser­ca bra­my
Poz­wo­liłeś
by nasz świat stał się za­pom­niany.
Bym poczuła się za­bawką
na huśtaw­ce.
Właśnie...
Te słowa i od­czu­cia mnie dot­kli­wie ra­nią .
Bez Ciebie
jes­tem jak bez skrzy­deł anioł.
Ileż to ra­zy trze­ba kochać
by po no­cach nie usychać, nie szlochać ?
Ileż to ra­zy trze­ba poz­nać bólu smak
by wy­mazać to z pa­mięci ?-od tak ?
Brak tle­nu,po­wiet­rza
dławi w krta­ni słowa.

Us­ta mil­czą,oczy krwa­wią
umysł płonie
on we wspom­nieniach to­nie.
Lecz o nic nie ob­wi­niam Cię
mu­siałeś odejść,nie byłeś już sobą
Zbyt wiele myśli w two­jej głowie
Toczy dziwną wojnę
Tęsknisz-nie kochasz
Chcesz-Nie umiesz
Zgu­biłeś się.
Od­czu­wasz strach
Nie szu­kaj dro­gow­skazów na skołata­ny umysł.
Wsłuchaj się w swe zmysły
Masz tyl­ko chwilę by się obudzić.
Nie chcę się już łudzić.


Prze­myśl to,
Zas­tanów się.
Cze­go prag­niesz,
cze­go szu­kasz.
Na zaw­sze tu­lić mnie w swych ra­mionach ?
Czy przez wie­czność tęsknić i żałować ?
Tak łat­wo może to obrócić się w ni­cość i sko­nać.
Życie da­je szansę tyl­ko raz
Prze­raża mnie twój ser­ca głaz.
Ja sta­je się na to wszys­tko głucha
Tak się dzieje gdy wokół wątpli­wości za­wierucha
Sa­ma w tym nie pot­ra­fię się od­na­leźć
Biegnę
Próbuję zna­leźć sens
by nie stać w miej­scu
krzycząc...




SOS !!!

 

 

 

 

 

,,Księżniczka''

Odeszli Ci,
którzy kocha­li bez­gra­nicznie tak
i strzeg­li uczuć jak ry­cerze swoich bram.
Kraina snu gdzie krzyżowa­ne są oręże.
Tętniącej duszy prze­cież nie zwy­ciężę.
W zam­ku skry­ty skarb,
lecz ser­ce tłucze w pierś
jak sta­do pędzących ko­ni
Czy ktoś kochać jej zab­ro­ni ?
choć z miłości życie drwi
Proszę nie za­mykaj przed nią drzwi.
Tyl­ko ty masz taką moc by oca­lić ją.

Będzie śniła swoją baśń
On księciem a księżniczką ona.
Po­całunek nie poz­wo­li tej for­tu­nie sko­nać.
Choć tak mało po­siadasz masz tak wiele.
Dla niej jes­teś królem
spra­wującym pieczę nad jej bólem.
W za­padłych mu­rach
wiel­kie uczu­cia,wiel­kie łzy i czas,
pot­ra­fiący bu­dować i zruj­no­wać was.

Więc pa­miętaj

Jak Joan­na d'arc
wal­cząca
Będzie da­lej śniła swoją baśń
po­tykając się
o wy­bory złe
bo któż by mógł
po­now­nie w wieży zam­knąć mnie.

 

,,Książę''

Sta­re zam­czys­ko
gdzie może zdarzyć się wszys­tko
zam­knięty piękny kwiat,
który jest miłości wart.
W po­nurej wieży zwykłych dni
Rzu­ciłeś na jej ser­ce zaklęcie
Mu­sisz więc być księciem.
Stań i o waszą przyszłość wal­cz,
lecz Sa­mej nie zos­ta­wiaj na po­lu bit­wy.
Gdyż tam łzy będą kwitły.
In­ny na­tomiast oka­zał się być czar­noksiężni­kiem
Ona zaś dla niego niewol­ni­kiem.
Ocal więc ją od myśli złych,
I na białego ru­maka wsiądź
lecz pa­miętaj zaw­sze sobą bądź.
Nie zmieniaj swe­go ob­licza.
Bo, to co może was poróżnić
zacznie wić niena­wiści nić
i wte­dy odej­dzie
jak księżniczka przez wrze­ciono ukłuta
jak przez strzałę tru­cizną zat­ru­ta.
Smu­tek pot­ra­fi wbić swe cier­nie.
Więc trwaj przy niej wier­nie,
Trzy­maj w swych objęciach
A spełnią się słowa jej zaklęcia
Niech to co nas łączy,na zaw­sze zwiąże
Mój ty Pa­nie,mości książę.

 

 

,,Zaćmienie''

Nad­szedł mo­ment,
który dzień za­mienia w mrok.
Gdy świt nie nad­szedł
zbudziłam się
lecz obok nie było Cię.
Od­szedłeś w cień.
Pod­niosłam wzrok,
na naszej ścianie
pus­te wiszą ra­my.
Przeżar­te ,,rdzą''.
Płótna daw­no za­pom­niane są.
Gdzieś w kon­cie kurzą się.
Próbo­wałam jeszcze na­malo­wać nas
lecz wszys­tkie bar­wy roz­mył czas.
Choć tak bar­dzo pragnęłam
by to dzieło udało się
to jed­nak
zos­tałeś w tle.
Naj­ważniej­sza pos­tać
na dal­szym pla­nie
To w sztu­ce błąd
Nas­tał nów
nie mogę spać
poszarzał mój
zra­niony świat.
Księżyc nocą jak bez­li­tos­ny kat.
A słońca gasną za dnia.
To ser­ca zaćmienie
po środ­ku dnia i no­cy.
W ciem­nościach nie wi­dać łez.
Czerń przez bez­senną pus­tkę brnie
Gdyż
Ko­lory zos­tały we śnie.

 

,,Wojowniczka''

Wo­jow­nicza dusza,której nic nie rusza.
Jak głaz twar­da i potężna.
Zaś ser­ce płonie jak stal wy­kute­go oręża.
ludzkość daw­no za­pom­niana
jak łza nieg­dyś wypłaka­na.
Kraina lądów,oceanów,mórz
To świat tańca księżyca i słońca.
Czas płynie bez końca.
A niena­wiść wy­ciąga broń
Wal­czę więc
Wskrzeszam w so­bie miłości woń.
Wier­ność,pra­wość,sza­cunek
To at­ry­buty ry­cer­skości.
Nie oka­zywa­nie słabości.
Człowiek w człowieku umiera.
Lecz po­zos­tałość na­dal się tli
Płynie w za­kamar­kach czys­tej krwi.
Błyszczy jak os­trze mie­cza
lecz to nie są cza­sy śred­niowie­cza.
To mo­ment pójścia w dob­rym kierun­ku,
Nau­cze­nia się pop­rawne­go fechtun­ku.
Praw­dzi­wy wo­jow­nik włada szablą
tyl­ko z ko­nie­czności.
Nie za­pomi­naj więc o uczci­wości.
Bo siła nie tkwi w twoim ciele
tyl­ko we wnętrzu.
A ono pot­ra­fi wiele.
Na zaw­sze się więc te­mu od­dam
Gdyż trze­ba mieć ja­kieś war­tości.
Nig­dy również się nie pod­dam.
Obudzę w so­bie moc
Potęga to mo­ja wspólniczka.

To mówią Ci ja.

Wo­jow­niczka

 

Jak się podobają ? Liczę na sporo komentarzy ;)

 

buziaki :)

Komentarze
Ostatnie komentarze:
Napisz tutaj swój komentarz:
Aby ocenić materiał, musisz się zalogować