Zamknij
 

QUIZ

Jak dobrze znasz przeróżne firmy? Jesteś w stanie odgadnąć logo na którym brakuje kilku elementów? Sprawdź się w drugiej części quizu!

ROZWIĄŻ QUIZ

Średnia ocena czytelników:
10
Jak to było w Disneylandzie - Magia sklepów
Jak to było w Disneylandzie - Magia sklepów
Zakupy | 27.03.2016, 13:03, odsłon: 2 102
Relacja z wizyty w Disneyland Paris (część 3).
 

 

Sklepy w Disneylandzie są wprost wspaniałe. To cudowna kopalnia tego, czego każdy z nas pragnie. Wszyscy znaleźliby tam coś dla siebie. Możemy kupić tam pluszaki, figurki, artykuły szkolne, poduszki, zabawki, słodycze, pocztówki, książki, ubrania i wieeele innych wspaniałości.

Długo się zastanawiałam nad jakimś ubraniem, jednak nie miałam na to wystarczająco dużo pieniędzy. Ostatecznie kupiłam: trzy figurki, opaskę z uszkami (którą mieliście już okazję zobaczyć w kreacji inspirowaney Mickey'ego), karty do gry, dwie pocztówki oraz zeszyt.
Przede wszystkim kupiłam coś, bez czego nie można wyjść z Disneylandu, jeśli jest się tam po raz pierwszy. Konkretnie chodzi mi o opaskę z uszkami, w parku chodzi z nimi co druga osoba. Są do wyboru w kilku wersjach: z kokardką Minnie (właśnie ta moja); z kapeluszem Mickey'ego z Disneyowskiej Fantazji; cała różowa w cekiny i kilka innych. Szczerze jest ona za ciasna, a sprzedaje się ją tylko w jednym rozmiarze, ale i tak się cieszę, że ja mam. Zdjecia nie dodam, bo możecie ją zobaczyć trzy wpisy wcześniej ;)
 
 
Talia kart nie jest jakaś wyjątkowa. Wiele obrazków się powtarza i w sumie nie są wybitnie ładne. Była jednak bardzo tania, a ja żadnej tali nie miałam.
Jedna z pocztówek przedstawia Mickey'ego w wersji z Disneyowskiej Fantazji (kocham go w tym stroju). Trzyma czapkę, z której "wylatują" symbole dwóch parków rozrywki, widzimy je także zamiast jego cienia. Druga pocztówka przedstawia zamek, a także trzy zdjęcia zrobione w jego wnętrzu (w innym poście opiszę co dokładne się tam znajduje).
Zeszyt kupiłam jako pierwszy. W środku, na każdej stronie w rogu znajduje się mały Mickey. W sumie wcale nie chciałam go kupić, bo był dość drogi, ale okładkę można z niego zdjąć i założyć na cokolwiek innego. Ogóle świetnie wyszło, że go wzięłam, bo przydał mi się później na coś bardzo ważnego (w innym poście napiszę co).
No i moja największa duma: figurki! Nie wiem nawet dlaczego, ale kocham figurki!


Pierwsza z nich to śliczna Merida z Setu Brokatowych Figurek z księżniczkami Disney'a. Twarz i włosy zostały tutaj bardzo dokładnie i ładnie wykonane. Figurka została cała wypełniona w środku, więc jest cięższa niż na to wygląda. Cięciwa łuku jest elastyczna i ruchoma, więc można ją układać według uznania. Tu odciągnęłam ją do tyłu, aby Meridę było lepiej widać.

Druga z figurek, to Mickey z Disneyowskiej Fantazji (podobny do tego z pocztówki). Należy do setu figurek, do których dołączone są szklane kulki. Mickey trzyma kulkę, a w niej znajduje się miniaturka zamku z Dianeylandu. Z tego samego setu zastanawiałam się również nad Piotrusiem, który w kulce trzymał Dzwoneczka, teraz żałuje, że go nie wybrałam.

Ostatnia figurka, z tego samego setu co Mickey, przedstawia Jacka z "Miasteczka Halloween". O dziwo w sklepach było z nim bardzo dużo gadżetów. Figurka-miniaturka mieści całego Jacka wewnątrz szklanej kulki, na której leży cylinder.

Zastanawiałam się jeszcze nad bardzo ładną Ariel z tego setu, ale była dużo droższa i wolałam kupić dwie mniejsze.

 

Przy okazji można tam kupić mnóstwo świetnych słodyczy utrzymanych w Disneyowskim klimacie. Tutaj taki przykład czekoladek:

“Kto potrzebuje Księcia z Bajki, gdy ma czekoladę”

 

Szczerze w sklepach zabrakło mi rzeczy z Atlantydy, Dzwonnika z Notre Dame czy Herculesa. Z wielu bajek, jak i tych wymienionych prze ze mnie, nie było w ogóle żadnych gadżetów, a szkoda. Tak czy inaczej sklepy i zakupy były cudowne.

 

Kate.

Sonda - wypowiedz się!

Komentarze
Ostatnie komentarze:
Napisz tutaj swój komentarz:
Aby ocenić materiał, musisz się zalogować