Wiele doświadczeń opisanych w książce młodzież może wykonać wyłącznie na kółku chemicznym, chociażby ze względu na konieczność stosowania stężonych kwasów i substancji toksycznych, co jest wprawdzie powszednością każdego chemika, lecz na etapie szkolnym powinno być wykonywane pod kierunkiem opiekuna. Drugi powód to rozliczne problemy związane ze zdobyciem odczynników. Część z nich, a dotyczy to prawie wszystkich rozpuszczalników organicznych, ze względu pa właściwości odurzające jest nie do kupienia przez indywidualnego nabywcę. Przykładowo stosowany w jednym z doświadczeń, znany powszechnie starszemu pokoleniu, doskonały rozpuszczalnik TRI w roku pierwszego wydania książki można było kupić w kiosku „Ruchu”, a obecnie nie znajduje się nawet w typowych zestawach odczynników dla szkół. Inną bolączką indywidualnych eksperymentatorów jest brak w handlu odczynników w małych opakowaniach. Problem ten wielokrotnie poruszany, między innymi przez Autora omawianej książki, nie doczekał się rozwiązania ani w Składnicy Harcerskiej, ani w Cezasie czy też innej wyspecjalizowanej w handlu odczynnikami instytucji.
Autor oprowadza czytelnika po ważnych działach chemii snując przystępnym językiem gawędy ilustrowane doświadczeniami. Konstrukcja książki nie eksponuje niestety poszczególnych doświadczeń, tak więc odnalezienie konkretnego przepisu jest wielce kłopotliwe. Sądzę, że z korzyścią dla książki byłoby zamieszczenie na jej końcu indeksu wszystkich opisanych doświadczeń. Wznowienie, praktycznie bez zmian, książki pisanej z początkiem lat siedemdziesiątych spowodowało, że niektóre z prowadzonych wywodów nie pokrywają się z interpretacją przyjętą aktualnie w podręcznikach, w tym również szkolnych. Dotyczy to między innymi wyjaśnienia mechanizmu elektrolizy wody. Jony wodorowe i wodorotlenowe ulegają reakcjom elektrodowym tylko (odpowiednio) w przypadku roztworów kwasów lub zasad, w każdym zaś innym reakcji takiej ulegają cząsteczki wody dając jako produkty na katodzie gazowy wodór oraz jony wodorotlenowe, zaś na anodzie, tlen i jony wodorowe. W bardzo obszernym i interesującym wywodzie z zakresu elektrochemii brak wyraźnego stwierdzenia związku między rodzajem elektrod a zachodzącą na nich reakcją.
Anoda jest zawsze tą z elektrod, na której zachodzi utlenianie. Znak jej może być różny i tak w zamieszczonym na str. 243 opisie ogniwa cynkowo-miedziowego elektroda cynkowa jest istotnie anodą, lecz ze względu na zachodzący na niej proces utleniania: Zn -» Zn2+ + 2e znak jej jest ujemny, a nie, jak podano w opisie i na rysunku, dodatni. Omawiając metodę rtęciową otrzymywania wodorotlenku sodu (str. 48) podano równanie reakcji, w którym amalgamatowi sodu przypisano wzór HgNa sugerujący, że rtęć i sód znajdują się w nim w stosunku molowym 1:1, gdy tymczasem rtęć jest składnikiem niestechiometrycznym i właściwy zapis równania powinien mieć postać następującą: 2Na(Hg)+2H,0-2Na0H+ + (Hg) + H2 t Wyjaśnienia wymaga również stwierdzenie ze str. 23, powtórzone jeszcze w różnej formie kilkakrotnie „(związek)... który jest najmniej rozpuszczalny, a więc i najmniej zdysocjowany”. Stopień dysocjacji określa ile cząsteczek, z wprowadzonych do roztworu, ulega dysocjacji i w przypadku soli, nawet tych trudno rozpuszczalnych, wszystkie one dysocjują, nie można więc tych wielkości z sobą wiązać. Podobnie rzecz ma się ze spalaniem.
Polecam stronę internetową Darmowa bramka SMS
Zgodnie z przyjętą obecnie konwencją, utlenianiem nazywamy proces oddawania przez pierwiastek elektronów, gdy zaś temu procesowi towarzyszą odpowiednie objawy np. płomienie, żarzenie, wówczas mówi się o spalaniu. Zgodnie z tym reakcja miedzi z chlorem jest reakcją spalania. W ciągu ostatnich dwóch lat w programach szkolnych kładzie się duży nacisk na wprowadzenie nowych zasad nazewnictwa chemicznego uwzględnienie ich w omawianej książce, będącej dla wielu elementarzem chemicznym, byłoby niewątpliwym plusem. Szkoda również, że do książki nie dołączono erraty, w której można by wyjaśnić drobne błędy drukarskie, jak przykładowo, na str. 53 zamiast jon jodowy J-, jon jodkowy J-, na str. 157 zamiast C03. COjji czy też poprawić zapis wzoru strukturalnego kwasu szczawiowego na str. 281. Z satysfakcją odnotowujemy, że omawiana książka jest kolejnym tytułem wydawanym przez WNT z myślą o młodych chemikach.
Zapraszam na stronkę: lek na kaca
Można więc mówić o pewnej polityce wydawniczej WNT w tym zakresie i z zainteresowaniem oczekiwać następnej pozycji adresowanej do entuzjastów chemii. Na marginesie lektury „Efektownej chemii" i innych książek Autora nasuwa się uwaga, że Stefan Sękowski jest chyba najbardziej predysponowaną osobą do napisania oczekiwanej powszechnie książki pod wywoławczym tytułem „Chemia praktyczna” 1 należy mieć nadzieję, żę WNT doprowadzi do spełnienia tego oczekiwania, (pg) „Energia słońca, wiatru i inne”, to tytuł książki autorstwa Macieja Miszczaka i Czesława Waszkiewicza, wydanej w serii „Biblioteczka Młodego Technika” przez Instytut Wydawniczy „Nasza Księgarnia”. Tematem publikacji jest ukazanie różnych możliwości pozyskiwania energii na skalę przemysłową ze źródeł, których eksploatacja stała się możliwa i opłacalna dor piero na etapie obecnego rozwoju techniki, a bódź-: cem do badań stał się kry^ #zys energetyczny. Czytelnicy pragnący zorientować się we wszystkich obecnych tendencjach technicyzacji naszego życia znajdą w tej książce interesujący materiał informacyjny wprowadzający ich w dziedzinę jeszcze mało wykorzystaną, a zdającą się mieć wielką przyszłość... Książka wydana jest w nakładzie 40 000 egzemplarzy,


Komentarze