________________________________________________________________________________
Drogi Pamiętniczku!
„W Wierzbowej Zatoczce znów powitał mnie piękny, słoneczny dzień. Po śniadaniu wybrałam się do ogródka by złapać trochę promieni słonecznych. Zrobiłam sobie pyszną , cytrynową lemoniadę i rozłożyłam się na leżaku, oczywiście nie zapominając o kremie z filtrem. Wsłuchując się w śpiew ptaków, cieszyłam się chwilą. Nagle usłyszałam ,że ktoś się cicho podśmiechuje.
- No proszę ,proszę. Opalamy się?- zapytał, dziwnie znajomy mi już głos.
Odchylając kapelusz, zerknęłam na postać, która stała za ogrodzeniem. To był Max.
-O, to pan. Tak, korzystam z pięknego dnia. Jak kto się mówi „leniuchuje”.
-No i super ! Tak trzymać, opalenizna jest bardzo modna w tym sezonie-zażartował.
-Spacerek?-zapytałam.
-Oj,chciałbym, lecz tym razem tylko zakupy ,których po prostu nie znoszę robić. Wolę już prowadzić sekcję zwłok, w tym jestem najlepszy.- odparł z uśmiechem na ustach. Byłbym szczęśliwy gdyby jakaś kobieta pomogła mi w tym jakże nużącym zajęciu. Może pani ze mną pójdzie?
Yyyyy..odpwiedz coś, bo pomyśli, że jesteś niedorozwinięta !
-Tak, z chęcią.-odpowiedziałam po „krótkiej” chwili.
Przebrałam się szybko i ruszyliśmy w drogę.”
„Miła pogawędka z mężczyzną sprawiła, że chwilowo zapomniałam o Natalii. Wiem, że nie powinnam może z nim wychodzić , po tym jak zobaczyłam go z jakąś kobietą. Tym bardziej , że nie wiedziałam kim ona dla niego jest.
-Tak w ogóle, dosyć mówienia już sobie na per pan/pani. Max jestem, miło mi.
-Heh, Julita, również mi miło.
-Skoro już przeszliśmy na Ty…mogę o coś zapytać? Przepraszam, nie powinnam może, ale wczoraj jak zobaczyłam Cię z tą kobietą , jak kłóciliście się.. eh, może mogłabym jakoś pomóc?- zaniepokojona, zapytałam.
- Aa.. to Iza, moja była dziewczyna. Nie chce dać mi spokoju, wariatka. Mówiłem jej, że to koniec a ona dalej swoje. Chce dalej to ciągnąć, ale ja tak nie potrafię, za bardzo mnie zraniła.
-Może warto spróbować? – zapytałam, coś ostatnio zrobiłam się zbyt ciekawska swoją drogą.
- Nie Julita, Iza bardzo mocno mnie skrzywdziła, codziennie powtarza mi, że mnie kocha, ale ja jej już nie wierzę, po tym jak mnie zdradziła. Wybaczałem jej małe wpadki, ale już dość. Nie wytrzymam dłużej.
-Rozumiem i przepraszam, że w ogóle zapytałam. – widząc, jak chłopak się zdenerwował przeze mnie , odparłam nieco skruszona.
- Nic nie szkodzi, zapraszam Cię na kawę i ciastko, te zakupy były dość męczące. Chodźmy!-po chwili się rozchmurzył.
-Dobry pomysł!- odparłam.
„Piękna , mała kawiarenka na rynku. Cieszyłam się, że Max zabrał mnie w tak urocze miejsce. Czekając na zamówienie, słyszę jakąś wrzeszczącą kobietę biegnącą w stronę naszego stolika. To była Iza. Na pewno Iza, bo któż inny?
- Max, wytłumacz mi co tu się dzieje?!- wrzasnęła kobieta.
-Po pierwsze, nie drzyj się, bo nie jesteś tu sama. Po drugie, nie jesteśmy już razem. Nie nachodź mnie już, wracaj do swojego nowego gacha !- odparł, spoglądając na mnie.
Widziałam, że przez tą kobietę czuje się niezręcznie.
- Nie, Max Ty się tylko liczysz, chodźmy porozmawiać.-prosiła.
-O czym?- zapytał, jakby całkiem uległ.
-O nas Kochanie, o NAS.- z uśmiechem spojrzała na mnie.
Jej wzrok przeszył mnie całą. Czułam , że jej podpadłam, nie wiedząc całkiem dlaczego? Przecież my tylko spotkaliśmy się na kawie, bez żadnych zobowiązań.
- Max, przepraszam Cię, ale przypomniałam sobie, że muszę jeszcze iść na pocztę wysłać jeden list. Cześć- rzuciłam szybko i ruszyłam do wyjścia.
- Tak będzie najlepiej wywłoko, kim Ty w ogóle jesteś!? Popatrz na siebie. – krzyknęła Iza.
-Julita, zacze..no widzisz co zrobiłaś. Jesteś okropna.
-Zostaw tą wywłokę, i wróć do mnie. Potrzebuję Cię !
„Dalszej rozmowy nie słyszałam. Może to i lepiej oszczędziłam sobie oszczerstw i wyzwisk . Wiem jedno, nie chcę mieć z tą kobietą więcej nic wspólnego. NIGDY. Obiecałam sobie, że nie będę się spotykać z Maxem. Chociaż, póki nie pojawiła się ona było CUDOWNIE. No nic, jestem już zmęczona. Chcę by ten dzień się już skończył. Dobranoc.”
Julita
________________________________________________________________________________



Komentarze