Zamknij
 

QUIZ

Jak wiele wiesz na temat Halloween? Sprawdź się w quizie wiedzy już teraz!

ROZWIĄŻ QUIZ

Średnia ocena czytelników:
10
"Pamiętnik Julity R." : Mam siostrę - nowy początek.
"Pamiętnik Julity R." : Mam siostrę  - nowy początek.
Pamiętnik Julity R. | 06.01.2016, 23:07, odsłon: 2 041
"Jak to jest? Gubimy się jak startujemy?
I całe życie się odnajdujemy?" 

__________________________________________________________________________________

2 DNI PRZED WYJAZDEM..


Drogi Pamiętniczku!

„Przez wydarzenia ,które miały miejsce dwa dni temu  najlepiej odwołałabym tą całą przeprowadzkę i została na miejscu, gdyby nie to , że wszystkie formalności zostały już załatwione, na pewno zmieniłabym plany. Nie mogłam podjąć żadnych konkretnych działań w związku z Laurą. Mimo, że na dowodzie osobistym dziewczyny widniał adres zamieszkania, nie chciałam tam jechać. Cały czas nie mogę się otrząsnąć.  Postanowiłam jednak wysłać wiadomość do dziewczyny na portalu :

„Hej, 2 dni temu znalazłam czerwony portfel. Chyba należy do Ciebie. W sobotę wyjeżdżam na stałe, więc jeśli chciałabyś go odebrać spotkajmy się  jutro o 15 w Parku Magnolii. Pozdrawiam.”

Gotowało się we mnie. Czułam , że zaraz wybuchnę. Nie chciałam pisać bezpośrednio kim jestem. Wiadomość wysłałam anonimowo.  Po 15 minutach otrzymałam wiadomość zwrotną:

„Już myślałam, że go nie znajdę ! Dziękuję bardzo, na pewno będę ! Pozdrawiam również.”

Od tego momentu nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Bardzo się bałam spotkania z Laurą. Nie mogąc wytrzymać presji, zadzwoniłam do Maxa.

- Max, jeśli możesz wpadnij na chwilę do mnie, proszę...- szlochałam.
-Julita, nie płacz. Zaraz będę.- odparł, bardzo przejęty moim stanem.

15 MINUT PÓŹNIEJ..

-Co się stało , dlaczego jesteś taka roztrzęsiona? -zapytał.
-Max, zobacz.. – pokazałam mu dokument.
- Laura Piątek? Skąd masz ten dokument?- zapytał, nie bardzo wiedząc o co chodzi.
- Wracając przedwczoraj z zakupów znalazłam portfel.  Chcąc go oddać , chciałam sprawdzić do kogo należy. Laura Piątek to moja siostra.- odpowiedziałam .
- Przecież jesteś jedynaczką głuptasie.. – uśmiechnął się.
- Robert Radkowicz to mój ojciec. Poza tym znalazłam wczoraj tę dziewczynę w Internecie, zdjęcie profilowe mówi samo za siebie..- szybko szperając w przeglądarce pokazałam mu fotografię.
- Nie wiem co mam powiedzieć..zatkało mnie totalnie. Kontaktowałaś się z nią?- niedowierzając, zapytał.
- Tak, wysłałam wiadomość anonimową , że znalazłam portfel. Jutro o 15 mam się z nią spotkać w parku.
 Max nagle wstał i usiadł obok mnie.
- Wszystko będzie dobrze.- mocno mnie przytulił.
-Eh, mam taką nadzieję.. jestem już tym wszystkim zmęczona.- cicho odpowiedziałam, wtulając się w jego silne ramiona.
- Nie przejmuj się, masz mnie pamiętaj o tym. Niestety muszę wyjść nie skończyłem pracy. Dzwoń do mnie kiedy tylko chcesz i nie płacz już ! Jesteś silna. – pocałował mnie  w czoło i wyszedł.

„Dzięki Max’owi poczułam się silniejsza i bardziej pewna siebie. Ulżyło mi.  Zaraz po jego wyjściu zrobiłam kolację i usiadłam przed TV. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Rano obudził mnie dzwonek sms’a :
„Wstawaj śpiochu! Musisz się przygotować. Dasz radę, wierzę w Ciebie !”.

No tak ! Zapomniałabym o spotkaniu. Jako że wybiła 10, zerwałam się z kanapy i poszłam wziąć odprężającą kąpiel. Po śniadaniu zaczęłam pakować resztę rzeczy, a następnie sprawdziłam jeszcze e-maila. O 14:30 wyszłam z domu , na autobus. Coraz bardziej zaczynałam się denerwować.  Gdy dotarłam na miejsce zobaczyłam niewysoką czarnowłosą nastolatkę. To ona.  Zdjęcie z Internetu utkwiło mi w pamięci, więc łatwo ją rozpoznałam. Niepewnie stawiałam kroki w jej kierunku.
- Cześć, jestem Julita. To ja znalazłam portfel. Nie stójmy tu wejdźmy do środka, napijemy się czegoś.- ledwo co wydobyłam z siebie tych kilka zdań.
-Cześć, jeszcze raz dziękuję za portfel. Jest tam kilka ważnych dla mnie rzeczy.- odparła.
- Rozumiem..
- Nie wiem jak mam dziękować za ten portfel… nie wiem co bym zrobiła. Mam w nim jedyne zdjęcie taty..- zrobiła się nagle smutna, a ja dobrze wiedziałam dlaczego.
Miałam ochotę wstać i zacząć krzyczeć.. Dusiłam w sobie to co najgorsze.
-Słuchaj nie wiem jak kto się stało, to chyba los tak chciał, że zgubiłaś ten portfel , a ja go znalazłam.- nie wytrzymując dłużej, powiedziałam prosto z mostu o co tak naprawdę chodzi.
-Nie rozumiem?- odparła.
- Jesteś moją siostrą. Zobacz..- pokazałam jej swój dowód osobisty, wskazując na nazwisko ojca.
-Co.. nie.. nie wierzę! Julita,  w końcu Cię odnalazłam !- wstała i rzuciła mi się na szyję.
-Jak to? To wiedziałaś, że ojciec prowadzi podwójne życie? – zapytałam ze zdziwieniem.
-Tak! Tata dużo mi o Tobie opowiadał jak byłam mała. Wiesz, jestem w domu dziecka, za rok kończę 18 lat , chcę się już wyrwać. Nie bardzo mam gdzie. – jej oczy nagle się zaszkliły.
-W domu dziecka? Co z Twoją mamą?
- Zmarła jak miałam 15 lat. Nikt z rodziny nie chciał mnie przyjąć do siebie. Wiesz jak to 15-latki. Zbuntowane , papierosy, alkohol.. kto by wytrzymał. Tutaj nauczyłam się pokory. Jestem całkiem inną osobą. Tak się cieszę, że Cię odnalazłam !- ponownie mnie uścisnęła.
Mimo, że dalej czułam wściekłość, zrobiło mi się szkoda Laury. Tak jak ja, nie miała nikogo bliskiego. Potem rozmawiałyśmy jeszcze pół godziny. Rozeszłyśmy się do domów oczywiście nie zapominając o wymianie numerów telefonu.”

„Smutno było mi opuszczać to miejsce , jeszcze teraz gdy poznałam Laurę. Bałam się, że nie poradzi sobie po wyjściu z domu dziecka. Zastanawiałam się czy nie wziąć jej do siebie?  Zobaczymy.”

Julita





________________________________________________________________________________

Komentarze
Ostatnie komentarze:
Napisz tutaj swój komentarz:
Aby ocenić materiał, musisz się zalogować