- Zamknij się ty będiesz następna HAHAHAHAHAHAHAHAH - śmiała się głosem mrożącym krew w żyłach
Popatrzyłyśmy się na siebie a potem na nią. Już miała wbić nóż w w szyję Lexi gdy nagle ktoś wyrwał jej nóż i skierował na nią. To była Zoe.
- Czy napawdęmyślisz że takie dziecko jak ty może i cośzrobić. Phi. Przestań.
- A żeby pani wiedziała.- Po tych słowach podał nóż mi i zaczęłyśmy przecinać liny, a ona użła na niej sztuczki karate.Gdy ta zwjała się z bólu zaczęła się dyskusja.
- To ty umiesz karte? - spytała zdziwiona Lexi
- A co ty niewiesz? - spytała zośliwie
- Nie wiedziałam nikt mi nigdy o tym nie mówił. Alice ty wedziałaś. Czy wszyscy już zawsze bdą przedemną wszystko ukrywać? - zapytała wściekła
- Nie spokojnie ja niewiedziałam. Kto wiedzał kto cię zawoził. Przecież budynek Carate's children jest na drugim końcu gminy
- Ktoś kto cię kocha, ale ma dla ciebie mało czasu. Ne to nie twoja mama babcia a nawet siostra. W sumie kiedy ona by mnie zawiozła to by mnie chyba zabiła.
- Czyli Matthew tak?
- No t...
- Poczekaj - przerwała jej Lexi - Po co ci było karate?
- Głównie po to jak jeszcze raz spytają się mnie czy chcę być modelką.
- Dobra nie ważne. Co z nią zrobimy? - spytałam
- Zaraz zobaczycie - odpowieziała Zoe.
-Liam!!!! choć na chwilkę - zawołała
- Co chce... Co jej zrobiłyście o Boże jak wam nie wstyd.
- Chyba jak ci nie wstyd. - odpowiedziałam.
Gdy Zack podszedł do swojej wijącej się bólu mamy Zoe wzięła linę i ich związała
-To teraz poczekamy na plicję


Komentarze