Oczami Lexi
Ktoś zapukal do drzwi pewnie to jego kolejne ofiary ale gdy usłyszałam ten głos przeraziłam się
- Czego tutaj chcesz Zoe
Tylko żeby jej nic nie zrobił
- Ja po Lexi i czemu ty masz jej komórkę oddaj
- Nie zostaw- Było za późno zabrała mi ją
- Przyprowadź mi Lexi i to teraz
- Nie będzie rozkazywać mi taka mała dziewczynka jak ty
- No proszę ci...- Nie zdążyła dokończyć ponieważ Zack poszedł przed nią i złapał Liama za koszulkę i krzyknął
- Oddawaj Lexi- Po tych słowach poczułam że jemu chyba naprawdę jeszcze na mnie zależy. To dziwne uczucie może nprawdę powinnam dać mu drugą szansę? Po tych namysłach wystraszył mnie krzyk Liama
Oczami Zoe
- Spadówa stąd i nigdy nie wrcajcie one teraz należą do mnie- One ? Jakie one? Ale to tera nie najgorsze gdy liam zamykał drzwi s trzaskiem walnął nimi w głowę Zacka byłam taka przerażona on był nie przytomny i z głowy lała mu się krew musiałam zadzwonić po pogotowie. Wybrałam numer 999 i zadzwoniłam:
- Dzień dobry tu pogotowie mogę wczymś pomóc?
- Dzień dobry jestem Zoe Blue Mam 9 lat mój kolega Zack lat 20 zemdlał i leci mu krew z głowy proszę przyjechać pod adres 76 c sweet street Nowy Jork
- Dobrze będziemy za 10 minut proszę wziąć chusteczkę i spróbować zatamować krwawienie
- Dziękuje dowidzenia- Rozłończyłam się i wziełam torebkę z chusteczkami. Naszczęście miałam całą paczkę. I próbowałam zatamować krwawienie
Oczami Kole
- Kochana muszę już iść do domu zasiedziałam się a muszę ugotować obiad trzymaj się pa
- No pa
Szłam szłam byłam już przed swoim domem aż nagle usłyszałam głos komórki to była Zoe odebrałam.
- Dzień dobry coś się stało?
- Dzień dory tak jesteśmy w szpitalu Zack miał wypadek wszystko opowiem pani w szpitalu.
- O mamo w jakim szpitalu
- Św Marii
- Dobrze już tam jadę- Weszłam szybko do domu po kluczyki od auta i pojechałam do szpitla tak sybko jak tylko mogłam wkońcu mój syn miał wypadek
Oczami Alice


Komentarze